
Po porażce w zeszłotygodniowym meczu z Hoffehneim, sytuacja drużyny VfL Bochum staje się coraz gorsza. Na dodatek sprawę pogarsza kontuzja Phillippa Heerwagena, który nie zagra przez najbliższe kilka spotkań. Jednak Marcel Koller na konferencji prasowej przed sobotnim pojedynkiem z FSV Mainz ogłosił dziennikarzom dobre wiadomości.
Poza Heerwagenem, tylko Shinji Ono i Vahid Hashemian nie są w stanie zagrać w sobotę. Dwaj ostatni są już wprawdzie po kontuzji, ale ze względów bezpieczeństwa będą jeszcze pauzować w najbliższej kolejce. Wszyscy pozostali gracze są gotowi do gry, jednak wciąż nie wiadomo, jaki skład wystawi Marcel Koller.
"Niezależnie od tego, kogo zobaczymy w pierwszym składzie - najważniejsze jest zaufanie do każdego gracza." - rozpoczął Koller. Dodał jeszcze: "Po ostatnim meczu odbyliśmy rozmowę. Zawodnicy wiedzą, że w Hoffenheim nie pokazali tego, czego od nich oczekiwałem. Jednak tym razem zagramy na własnym stadionie, będziemy mieli większe szanse. Jeżeli zaprezentujemy się tak, jak w meczu z Herthą, to pokonamy Mainz. Potrzeba nam pasji i wytrzymałości. Również niezbędny będzie wypoczynek przed tym spotkaniem. Nasz zespół musi konsekwentnie dążyć do celu."
Pomimo poprawy sytuacji kadrowej i faktu, że nasz zespół jest niepokonany w trzech ostatnich meczach domowych, pozostaje jeszcze pozytywne nastawienie Marcela Kollera: "Słabszy start sezonu nie oznacza, że musi tak być już do końca." - wyjaśnił Trener VfL. To twierdzenie ma swoje uzasadnienie: W sezonie 2006/2007 po pięciu meczach VfL miało także na koncie tylko 4 punkty i nie trzeba przypominać, że ten sezon nasza ekipa zakończyła z dorobkiem 45 pkt. i aż na 8. miejscu!